Kraj
 Środowisko
 Ludzie
 Dzieje
 Język
 Miejscowości
 Eskimoskie wczoraj
 Dla turysty
 Zorze polarne
 Ciekawostki
 Książki

Dzieje - Normanowie

Ląd położony na zachód od Islandii był znany Normanom przynajmniej od około 930 roku, kiedy dotarł tam statek Gunnbjorna Ulfssona zniesiony z kursu z Norwegii na Islandię. Być może jeszcze wcześniej na Grenlandii mieszkali osadnicy z Europy (Celtowie? Piktowie?), nie ma jednak na to dowodów.

Normanami, czyli ludźmi północy określa się mieszkańców Skandynawii (dzisiejszej Danii, Norwegii i Szwecji), którzy w okresie swych wypraw morskich osiedli także na Islandii, Wyspach Brytyjskich czy w Normandii we Francji. Nazwa Wikingowie (od vik - zatoka, czyli pochodzący z zatok) odnosi się do Normanów-wojowników znanych z łupieżczych i hadlowych wypraw eksplorujących europejskie wybrzeża we wczesnym średniowieczu.
Dzięki opanowaniu najlepszej techniki budowy statków w swojej epoce, Normanowie byli w stanie pokonywać olbrzymie odległości. W 825 r. dotarli na W. Owcze, a w 870 skolonizowali Islandię. W 930 r. na Islandii żyła już 30-tysięczna populacja, a wszystkie nadające się do użytku grunty były zajęte.
Na wyspach północnego Atlantyku Normanowie osiadali jako pasterze i myśliwi, zaopatrując średniowieczną Europę w egzotyczne towary, jak kły morsów, futra niedźwiedzi polarnych, czy skóry innych polarnych zwierząt znakomite do wyrobu lin i żagli.

W roku 982 do niegościnnych wschodnich wybrzeży wielkiej wyspy dociera Eryk Rudy (Eirik Raude), wyjęty spod prawa za zabójstwo na Islandii. Przez trzy lata dość dobrze poznaje grenlandzkie wybrzeża, znajdując okolice nadające się do zasiedlenia. Po powrocie na Islandię namawia rodaków do wyprawy na Zielony Ląd, obiecując żyzne łąki, czekające tylko by stać się pastwiskami. O początkach grenlandzkiej kolonii opowiadają islandzkie sagi: Ari Ţorgilssonos Íslendingabók, Landámabók i Grćnlendinga Saga.
Z 25 statków, które wyruszyły na Grenlandię, do celu dociera 14. Eryk buduje swoją farmę w miejscu nazwanym Brattahlid (dzisiaj Qassiarsuk). Przez następne lata do kolonistów przyłączają się kolejni osadnicy skandynawscy, powstają kolejne farmy rozrzucone na brzegach zacisznych fiordów. Populacja skupia się w dwóch osiedlach zwanych Wschodnim (Eystribygd) i zachodnim (Vestribygd). Na mapie widać, że nazwy te są nieco zwodnicze. Kilkaset lat później Duńczycy będą daremnie poszukiwać Osiedla Wschodniego na wschodnim wybrzeżu Grenlandii.

W roku 1000 z Norwegii wraca na Grenlandię syn Eryka, Leif Eriksson. Przywozi ze sobą misjonarzy chrześcijańskich, których zostawia na wyspie, podczas gdy sam udaje się dalej na zachód i dociera do Ameryki. Koloniści grenlandzcy stają się chrześcijanami, a w 1124 r. papież mianuje pierwszego grenlandzkiego biskupa. Ślady jego rezydencji Gardar znajdziemy dzisiaj w wiosce Igaliku. Mniej więcej w podobnym czasie na północ Grenlandii, po długiej wędrówce z Alaski docierają Eskimosi kultury Thule. Sukcesywnie posuwają się na południe i po ok. 200 latach najpewniej dochodzi do spotkania obu nacji.

Normanowie byli pasterzami i rolnikami, a dodatkowo polowali. Na północ od Osiedla Zachodniego, w rejonie Zat. Disko, odkryli znakomite łowiska. Po produkty z fok i morsów przypływały na Grenlandię statki z Europy, zostawiając towary, których Normanowie nie byli w stanie wytworzyć na miejscu - drewno, metal, barwniki. Koloniści byli prawie samowystarczalni, jednak kultywując europejski styl życia, pozostawali w zależności od dostaw z Europy. Politycznie byli niezależni, choć istnieje wzmianka o przyjęciu zwierzchnictwa króla Norwegii w r. 1261, który w zamian za daniny obiecał przynajmniej jeden kurs statku rocznie.
Specjaliści uważają, że w czasach świetności grenlandzkiej kolonii (XIII w.) mogło w niej mieszkać od 2 do 6 tys. ludzi. Począwszy od 1920 r. archeolodzy odkopali wiele pozostałości po farmach, których liczba sięgała 190 (400?) w Osiedlu Wschodnim i 90 w Zachodnim. Najlepiej zachowaną ruiną jest kościół w Hvalsey. Jego konstrukcja wskazuje na to, że sztuka budowania kościołów dotarłana Grenlandię najprawdopodobniej z wysp brytyjskich. W tym właśnie kościele w 1408 r. odbył się ślub, po którym pozostał ostatni zachowany dokument z życia normańskiej społeczności na Grenlandii. Świadkami ślubu była załoga zniesionego z kursu islandzkiego statku, która pozostała na Grenlandii 4 lata.

Uważa się, że do końca XV w. Normanowie całkowicie zniknęli z Grenlandii. Archeologowie i historycy spierają się podając różne prawdopodobne przyczyny. Najczęściej w popularnych publikacjach i ulotkach można spotkać się z takimi oto:

  • Ochładzający się od początku XIII w. klimat sprawia, że warunki życia są coraz trudniejsze. Podczas krótkiego chłodnego lata nie udaje się zebrać wystarczająco dużo siana dla bydła na zimę. Trudności w żegludze i sytuacja polityczna Norwegii sprawiają, że z czasem Europa zapomina o odległej kolonii. Kultywujący coraz mniej efektywne pasterstwo i europejski styl życia oraz pozbawieni dostaw z Europy Normanowie skazani są na wymarcie, do czego przyczynia się wsobne rozmnażanie niewielkiej populacji. Znaleziska wskazują na postępującą degenerację fizyczną (karlenie, zwyrodnienia) i coraz trudniejsze i prymitywniejsze warunki życia. Z początku gospodarstwa składały się z oddzielnych budynków mieszkalnych i dla zwierząt, jednak ochłodzenie klimatu wymusiło umieszczenie ludzi i zwierząt w jednej izbie, by jak najlepiej wykorzystywać ciepło.
  • Zubożenie ludności potęgują podatki nałożone przez króla norweskiego i Kościół, który miał być właścicielem 1/3 gruntów. Koloniści mieli również płacić daninę do Rzymu, m. in. na wyprawy krzyżowe.
  • Następuje starcie z Eskimosami, którzy wraz z postępującym ochłodzeniem wędrują coraz bardziej na południe.
Czy tak właśnie było? Ciekawą polemikę z powyższymi poglądami przedstawia John Maton na swojej stronie Last boat from Hvalsey. Sugeruje on, że Kościół na Grenlandii musiał znajdować się w podobnej sytuacji jak na Islandii, czyli miast być posiadaczem ziemskim nakładającym podatki, sam był raczej utrzymanką świeckich właścicieli ziemskich. Wszak kościoły (w liczbie 25) były własnością prywatną budowaną na swoim terenie przez właścicieli farm. Mianowani przez papieża biskupi nie kwapili się z przeprowadzką na Grenlandię, gdzie zapewne nie czekały ich luksusy. Zależność od Norwegii wydaje się jedynie hipotetyczna. Ataki Eskimosów również wydają się mało prawdopodobne, jako że trudno sobie wyobrazić zorganizowane napady koczowników żyjących w małych rodzinnych grupach i nie znających technik wojennych.
Kilka znalezisk wskazuje na wymianę handlową w XV w., zapewne ze statkami angielskimi, tak więc jakieś towary z Europy docierały. Być może populacja sukcesywnie zmniejszała się w sposób naturalny, co zdarzało się i w średniowiecznej Skandynawii, gdzie jednak łatwo było o zasilenie nowymi osadnikami z sąsiedztwa. Ludzie, zwłaszcza młodzi, mogli uciekać do Europy przed coraz trudniejszym życiem. Taka sukcesywna migracja mogła znacząco przerzedzić grenlandzką społeczność, a z czasem położyć jej kres.

Starożytne migracje | Eskimoskie wczoraj

© S&T Moczadłowscy, 2006
Przystanek Grenlandia
Kontakt