logo Hornsund

strona główwna

mapka Spitsbergen
 Stacja

 Badania

 Hornsund

 Spitsbergen
    (Svalbard)



Wieści z XXXII Wyprawy Polarnej PAN

Autor: Sebastian Sikora, kierownik wyprawy

<< Czytaj wcześniejsze

2010-04-01
POCZĄTEK NOWEJ ERY W POLSKIEJ STACJI POLARNEJ

Przed szaleństwem wiosennych wyprzedaży nie udało uciec się zimownikom XXXII Wyprawy Polarnej: dzięki dobrym kontaktom z pilotami pracującymi w Airlift (firma obsługująca transport helikopterowy na Svalbardzie) udało się za niewielkie pieniądze nabyć wycofywany z eksploatacji helikopter. Maszyna ta dotarła do Stacji o własnych siłach i nasz wyprawowy mechanik wraz z elektronikiem dokonali przeglądu oraz pewnych usprawnień polegających na przystosowaniu jej do zdalnego sterowania (zimownicy nie posiadają licencji pilotów, więc nie mogą siadać za sterami helikoptera). Pierwsze próby wypadły niezwykle pomyślnie i już niedługo zminimalizowane zostanie ryzyko związane z opuszczaniem zabudowań Stacji w trakcie realizacji badań terenowych. Za pomocą tak zmodyfikowanego helikoptera będzie możliwa zdalna obsługa urządzeń pomiarowych na lodowcu oraz transport ekwipunku ze statku na ląd w trakcie letnich prac wyładunkowych. Trwają również przygotowania do modyfikacji stacyjnych amfibii PTS-M do prac ze zdalnym kontrolerem.


2010-04-08
NIEDĹšWIEDZIA TRAGEDIA

Przez kilka ostatnich dni Stacja Polarna Hornsund była odwiedzana przez niedźwiedzie polarne: dorosły samiec i matka z młodym (ale już dość wyrośniętym) w różnych odstępach czasowych kilkukrotnie zbliżały się na niewielka odległość do zabudowań stacyjnych. Naturalnym obiektem ich zainteresowania były nasze psy, które stanowią dla nich łakomy kąsek świeżego mięsa. Na szczęście nasze czworonogi stacyjne dość skutecznie potrafią przeganiać ogromne niedźwiedzie, nie robiąc im przy tym żadnej krzywdy. Niemniej ich głośne ujadanie wielokrotnie było sygnałem zbliżania się nieproszonych gości. Jednakże wczoraj doszło do nieszczęścia: młoda z małym spotkała na naszej zatoce dorosłego samca, który zagryzł młodego niedźwiedzia i - ku rozpaczy jego matki - posila się nim aż do dnia dzisiejszego (niedźwiedź potrafi zjeść jednorazowo do 60-80 kg mięsa). Samica nerwowo krąży wokół posilającego się niedźwiedzia, lecz świadoma jego przewagi fizycznej (samce są nawet dwukrotnie cięższe od samic) nie jest w stanie zbliżyć się do nieżyjącego dziecka. Życie dzikich zwierząt jest pełne takich dramatycznych epizodów...


2010-04-10
ŝAŁOBA W STACJI POLARNEJ

Przygotowania do prac terenowych, jakie miały być dziś prowadzone przez naukowców przebywających w Polskiej Stacji Polarnej zostały dziś przerwane okrutną i smutną wiadomością o katastrofie polskiego samolotu rządowego na pokładzie, którego znajdowało się wielu polskich polityków z prezydentem RP na czele. Ogromny smutek zapanował nad Zatoką Białego Niedźwiedzia: to prawdopodobnie największa tragedia Polski od czasów wybuchu II Wojny Światowej. Polarnicy uczcili tragedię opuszczeniem flagi do połowy masztu i wizytą pod krzyżem na Przylądku Wilczka, gdzie każdy, w ciszy, przez chwilę łączył się myślami z ofiarami tragedii oraz ich bliskimi, którzy przeżywają tę tragedię szczególnie mocno... Niech odpoczywają w pokoju...


2010-04-20
ZAPYLONE OBSERWACJE

Zainstalowana latem przez pracowników Instytutu Geofizyki PAN nowoczesna aparatura do pomiaru aerozolu w atmosferze dostarcza obecnie rewelacyjne wyniki. Lidar - bo o nim mowa - pozwala nam śledzić przemieszczającą się nad Svalbardem chmurę pyłu wulkanicznego. A najciekawsze jest to, co dzieje się z nim w tych szerokościach geograficznych... Jednakże na interpretację wyników musimy poczekać - na razie możemy obserwować dziwne strefy podwyższonej koncentracji cząstek stałych w atmosferze, które opadają. Wyniki z kolejnych sesji pomiarowych wykonywanych z użyciem lidaru w Polskiej Stacji Polarnej Hornsund są dostępne na stronie lidar.igf.edu.pl/hornsund


2010-04-22
NIECODZIENNA WIZYTA

We wczesnych godzinach porannych, opodal Przylądka Wilczka ukazał się naszym oczom zakotwiczony statek Norweskiej Straży Przybrzeżnej (Kystvakt). Jednostką tą był okręt KV Nordkapp (W320), który patroluje wody przybrzeżne Norwegii. Kapitan tej jednostki, pływający na niej w tej okolicy od 20-stu lat postanowił złożyć wizytę na Stacji. Pomimo pełnienia służby na tych wodach od dość dawna dotychczas nigdy nie udało mu się odwiedzić Polskiego Domu Pod Biegunem. Oficjalnym powodem wizyty było złożenie nam kondolencji z powodu katastrofy polskiego samolotu rządowego i śmierci polskiego prezydenta oraz towarzyszących mu osób. Kilka dni wcześniej, za pośrednictwem firmy AirLift złożono propozycję polskim naukowcom, którzy mieli problem z opuszczeniem Stacji po przeprowadzeniu wiosennych prac naukowych (helikoptery zostały zakaz wykonywania lotów komercyjnych i musiały pozostać do dyspozycji Gubernatora z powodu zaistniałej wyjątkowej sytuacji po wybuchu wulkanu na Islandii), by skorzystali z transportu do Norwegii za pomocą statku Kystvakt. Jednakże doskonałe warunki pogodowe i przywrócenie ruchu lotniczego na trasie Longyearbyen - Troms? zadecydowały o wybraniu wariantu skuterowego. Naukowcom, bez żadnych przeszkód, udało się szczęśliwie dotrzeć do Longyearbyen.


2010-05-01
KONIEC ZIMOWANIA

Przed kilkoma dniami ziścił się najgorszy sen każdego zimownika: obserwator środowiska abiotycznego (geodeta) uległ wypadkowi w trakcie wykonywania pomiarów na pobliskim lodowcu Arie (skuter stracił przyczepność na nadtopionym płacie śniegu i zsunął się wraz z operatorem w dół). Obrażenia, jakich doznał zimownik, nie były znaczne, lecz bolący bark był wystarczającym powodem, by wezwać helikopter ratunkowy. Prześwietlenie wykonane w szpitalu w Longyearbyen potwierdziło nasze obawy: obojczyk uległ złamaniu. Niestety, wykluczony był powrót na Stację za pomocą skutera i zapadła decyzja o wyjeździe do kraju w celu leczenia kontuzji w cywilizowanych warunkach.


2010-05-20
WODA Z JEZIORKA

Ciepłe powietrze napływające z południa spowodowało szybkie wytapianie się pokrywy śnieżne wokół Stacji. Wyklucza to możliwość dalszego używania skuterów śnieżnych do poruszania się. Jednak dla zimowników to dobry symptom - znak, że nadchodzi krótka wiosna i piękne, polarne lato. Wykorzystując fakt, że w pobliskim jeziorku pojawiło się sporo roztopionej wody, postanowiliśmy uruchomić nasze nowoczesne ujęcie wody. Wystarczyło wyjąć duży korek lodowy jaki powstał w górnej części zbiornika zanurzonego w jeziorku (w nim znajduje się pompa i filtr wstępnego oczyszczania), zamontować pompę i nasze ujęcie wody ruszyło! Nareszcie skończyły się wieczorne, zbiorowe ćwiczenia z łopatą w ręku! Niestety, mimo dokładnego wyczyszczenia i dezynfekcji zbiornika na wodę, nadal posiada ona specyficzny, szuwarowo-bagienny zapach przypominający każdemu z nas lata dzieciństwa, kiedy to taplaliśmy się w byle kałuży powstałej po opadach deszczu. Na szczęście doskonale sprawdza się zainstalowany zestaw do filtracji i uzdatniania wody pitnej, który skutecznie neutralizuje przykry zapach i mineralizuje wodę do celów spożywczych.


2010-05-25
WIZYTA WETERYNARZA

Dziś do Stacji przyleciał helikopter Airliftu z weterynarzem i dwójką pracowników Biura Gubernatora na pokładzie. Celem wizyty było zaaplikowanie naszym czteronożnym obrońcom szczepionek przeciwko wściekliźnie, która sporadycznie była obserwowana w przeszłości na Svalbardzie.

2010-06-21
ZMIANA

Juz od kilku dni czteroosobowa grupa uczestników XXXIII Wyprawy Polarnej PAN IGF na Spitsbergen jest w drodze do miejsca ich ponad dwunastomiesięcznego pobytu. W tym roku realizowany jest wariant stopniowej wymiany ekipy zimującej - a to za sprawą tylko jednego rejsu SBS Horyzont II, który w tym roku będzie realizował tylko jeden rejs na Spitsbergen z zaopatrzeniem dla Polskiej Stacji Polarnej. W pierwszej grupie naszych zmienników znalazła się nowa Pani Kierownik (pierwszy raz w historii Stacji funkcję tą będzie pełniła kobieta). Pomimo bardzo niesprzyjających warunków pogodowych (na morzu był sztorm a jego stan oceniany był na 8 w skali Beauforta) i wstępnej decyzji kapitana statku, że wyładunek nie jest możliwy podjęta została próba odebrania osób i ładunku ze statku. Było to możliwe dzięki nieco spokojniejszym warunkom jakie panowały w Zatoce Białego Niedźwiedzia i pod czołem lodowca Hansa (tam bowiem zatrzymał się statek na kotwicy). Doskonale w tych warunkach sprawdził się nowy ponton hybrydowy (z aluminiowym dnem), który okazał się jednostką niezwykle dzielna na wysokiej fali. Po trzygodzinnej akcji rozładunkowej wszyscy uczestnicy nowej wyprawy oraz przywiezione świeże warzywa i owoce znalazły się w budynkach Stacji. Tym samym rozpoczął się nowy etap w funkcjonowaniu Stacji...


mapa strony, literatura i odnośniki