logo Hornsund

strona główwna

mapka Spitsbergen
 Stacja

 Badania

 Hornsund

 Spitsbergen
    (Svalbard)



Wieści z XXXII Wyprawy Polarnej PAN

Autor: Sebastian Sikora, kierownik wyprawy

2009-12-10
JESIENNE „UPAŁY” W ARKTYCE

Obserwacje meteorologiczne prowadzone w trakcie XXXII Wyprawy Polarnej Instytutu Geofizyki PAN potwierdzają doniesienia naukowcĂłw o zmianach klimatycznych: tegoroczny listopad był najcieplejszym w historii prowadzonych na Polskiej Stacji Polarnej im. Stanisława Siedleckiego ze średnią temperaturą powietrza -0,6 °C (średnia wieloletnia to -6,7°C). Podobne rezultaty przyniosły pomiary i obserwacje prowadzone w Ny Ålesundzie i na Wyspie NiedĹşwiedziej. Czy jednak jest to dowĂłd na globalne ocieplanie się klimatu Ziemi? Czy raczej swoisty „wybryk Natury” dowodzący jej duĹźej zmienności? OdpowiedĹş na te pytania będzie moĹźliwa dzięki badaniom prowadzonym na Polskiej Stacji Polarnej przez kolejne wyprawy polarne. Na razie cieszymy się, Ĺźe nasze jeziorko ciągle dostarcza nam wody pitnej a zmodernizowany wodociąg bezawaryjnie pracuje, dzięki czemu nie jesteśmy zmuszeni ładować śniegu do zbiornika z wodą pitną.

2009-12-15
„CZOŁOWE” BADANIA W HORNSUNDZIE

We wrześniu 2009 roku rozpoczęły się nowatorskie badania czoła lodowca Hansa. Projekt realizowany jest przez naukowców z Uniwersytetu Śląskiego a jego pomysłodawcą i głównym realizatorem jest prof. Jacek Jania a członkowie XXXII Wyprawy Polarnej IGF PAN aktywnie uczestniczą w tych badaniach. Do monitoringu odległości wykorzystywane są urządzenia telemetryczne: radar mikrofalowy firmy Garmin i dalmierz laserowy firmy Riegl, które umożliwiają gromadzenie przez cały czas informacji o przemieszczaniu się czołowej części lodowca Hansa. Radar wykonuje sesję pomiarową raz na dobę zapisując obraz echa na karcie pamięci, natomiast dalmierz laserowy wykonuje pomiar co 10 minut a wynik jest rejestrowany za pomocą loggera firmy Campbell. W projekcie przewidziano również dokumentowanie ruchów czoła lodowca z punktu fotogrametrycznego (zwanego 107.) za pomocą zdublowanego systemu utrwalania obrazu: kamery IQEye i aparatu cyfrowego Canon. Wbrew pewnym obawom, odpowiednio dobrane ustawienia umożliwiają na wykonywanie zdjęć, które mają akceptowalną jakość i stanowią niezwykle cenny materiał badawczy. Zebrane dotychczas za pomocą opisanych powyżej urządzeń informacje pozwalają niezwykle optymistyczne patrzeć na całość przedsięwzięcia!

2009-12-22
Zielony promień

Latem 2009 roku przywieziono z Polski do Stacji Polarnej im. Stanisława Siedleckiego IGF PAN niezwykłe urządzenie: lidar. Możliwości jego zastosowania jest wiele - w Hornsundzie za pomocą tego urządzenia prowadzone są pomiary zawartości aerozolu w atmosferze. Zastosowany w nim laser o zielonej barwie światła często rozświetla ciemne niebo nad Zatoką Białego Niedźwiedzia stając się niezwykle wdzięcznym obiektem do fotografowania. Dotychczasowe wyniki pomiarów są niezwykle interesujące a z ciekawostek zaobserwowanych za pomocą tego urządzenia można wymienić występowanie chmur (niedostrzegalnych z powierzchni ziemi) na wysokości ponad 9 km (czyli tuż nad "zimową" granicą troposfery). Czego jeszcze dowiemy się dzięki tej nowoczesnej aparaturze pomiarowej? Zapewne wyniki pojawią się już wkrótce w odpowiednich czasopismach naukowych.

Nowoczesny rurociąg w PSP

Na początku sierpnia 2009 roku oddany został do użytku nowy wodociąg doprowadzający wodę pitną do Polskiej Stacji Polarnej z pobliskiego jeziorka. Zastąpił on mocno wysłużoną instalację, która dostarczała wodę pitną wyprawom od wielu lat. Obecnie wodociąg ma ok. 240 m długości, czerpnia została wykonana ze stali kwasoodpornej i w jej wnętrzu znajduje się pompa pływakowa, która jest uruchamiana przez automat kontrolujący poziom wody w zasobniku wody pitnej znajdującym się w pomieszczeniach stacyjnych. Przed zamarzaniem wody w rurze chroni przeciągnięty przewód grzewczy oraz układ cyrkulacji wody (woda jest w ciągłym ruchu). Jak pokazują obecne doświadczenia, wodociąg został zaprojektowany i zamontowany w sposób niezwykle przemyślany, dzięki czemu uczestnicy XXXII Wyprawy Polarnej IGF PAN mogą ciągle używać wodę z jeziorka.

Problemy z zamarzaniem

Prowadzone przez meteorologów pomiary głębokości zamarzania warstwy aktywnej permafrostu dostarczają sensacyjnych rezultatów: kończy się rok a warstwa ta pozostaje ciągle nie zamarznięta! Pomiary prowadzone za pomocą zmarzlinomierzy zainstalowanych przez wrocławskiego geomorfologa wykazują ustanie procesu zamarzania na głębokości 120 cm od powierzchni gruntu. Czyżby był to początek końca wieloletniej zmarzliny na Spitsbergenie? Badania prowadzone przez kolejne Wyprawy Polarne IGF PAN na pewno umożliwią śledzenie tego procesu.

2009-12-29
NARESZCIE ZIMA W HORNSUNDZIE!

W końcu zawitała do Polskiej Stacji Polarnej iście zimowa aura: od kilku dni temperatura powietrza wynosi dużo poniżej 0 °C a najniższa temperatura minimalna to -15,2 °C (średnia dobowa dla tego dnia to -12,0°C), którą zarejestrowano w 2. dzień Świąt. Niska temperatura powietrza, silny wiatr i opady śniegu przyczyniły się do powstania trwałej pokrywy śnieżnej, która nareszcie doskonale nadaje się do jazdy skuterami śnieżnymi. Niestety, są też złe strony tej mroźnej pogody (oczywistym jest ciągłe marznięcie dłoni) - skończyła się woda w jeziorku i zimownicy muszą teraz codziennie ładować śnieg do zbiornika z wodą pitną, dzięki czemu zapewniona jest porcja ruchu na świeżym powietrzu! Zmodyfikowana lokalizacja zbiornika z wodą pitną (w czasie letnich prac ekipa remontowa wysunęła zbiornik o 1 metr poza obrys ścian budynków Stacji) doskonale (jak na razie) się sprawdza: nie trzeba po każdym ładowaniu poświęcać pół godziny czasu na sprzątanie z resztek śniegu pomieszczenia, w którym stoi zbiornik. Wysunięcie zbiornika spowodowało również znaczne ułatwienie w dostępie do pompy, hydrofora i filtrów wody.

POLARNA WIGILIA

Zimowa aura była swoistym prezentem dla zimowników na czas Świąt Bożego Narodzenia: przez cały "dzień" w Wigilię wiał niesamowicie silny wiatr a niesione tumany śniegu ograniczały momentami widoczność do kilkudziesięciu metrów. Dopiero około godziny 19:00 prędkość wiatru zmalała, dzięki czemu można było bez większych przeszkód udać się na tradycyjną pasterkę na Wilczku. To wyjście było niezwykle pożądane po wigilijnym "obżarstwie" - niestety, nie udało się nam powstrzymać przed przygotowaniem nadmiernej ilości posiłków na wieczerzę wigilijną a skutkiem było kilkugodzinne uczucie przejedzenia: zapewne doskonale znane w tym dniu wszystkim Polakom!

2010-01-01
ZAĆMIENIE W HORNSUNDZIE

Pożegnanie starego roku to zazwyczaj doskonała okazja do spotkań ze znajomymi i hucznego świętowania. Tej tradycji nie zaniedbaliśmy również w Polskiej Stacji Polarnej: pożegnanie starego roku rozpoczęło się grillowaniem mięsiwa na zewnątrz budynków stacyjnych (sprzyjała dość wysoka temperatura powietrza - ok. -1°C). Dzięki temu mogliśmy nacieszyć swoje żołądki doskonałym mięsem a oczy wspaniałymi widokami: pełnia księżyca została zakłócona cieniem co pozwoliło nam podziwiać jego chwilowe zaćmienie. Pokrzepieni tym niecodziennym zjawiskiem kontynuowaliśmy uroczyste witanie Nowego Roku już w pomieszczeniach stacyjnych. Mamy nadzieję - na przekór docierającym informacjom o niekończącym się kryzysie ekonomicznym - że nowy rok 2010 będzie jeszcze lepszy dla polskich badań polarnych. A wszystkim miłośnikom Arktyki życzymy wszelkiej pomyślności, dużo radości i jak najwięcej możliwości obcowania z ciągle dość dziewiczymi obszarami arktycznymi!

2010-01-13
"WSTRZĄSAJĄCE" REJESTRACJE

Dzisiejsze programy informacyjne są skupione na tragedii jaka wydarzyła się na Haiti. Silne trzęsienie ziemi spowodowało ogromne zniszczenia materialne i wiele ofiar śmiertelnych. Nowoczesne sejsmometry znajdujące się w Polskiej Stacji Polarnej również zarejestrowały obiegające całą kulę ziemską fale sejsmiczne: tuż po godzinie 22:00 UTC 12.01.2010 zaobserwowano w Hornsundzie pierwszą fazę tego trzęsienia. Jednakże najciekawsze jest to, że w 12 godzin później, w Storfjorden 60 km na wschód od Polskiej Stacji Polarnej również miało miejsce trzęsienie ziemi! Międzynarodowe serwisy sejsmologiczne określiły siłę tych wstrząsów na ok. 4,8 stopni w skali Richtera. Jak wygląda "zapis" takiego wstrząsu można zobaczyć na poniższym sejsmogramie. Przypomnijmy, że Svalbard jest strefą dość aktywną sejsmicznie co w pełni uzasadnia prowadzenie tu badań sejsmologicznych. Część wstrząsów jest pochodzenia lokalnego i generowane są bądź to przez cielące się lodowce, bądź przez aktywne strefy uskokowe (nie do końca tutaj rozpoznane i zbadane). Jednak duża aktywność sejsmiczna tego regionu spowodowana jest znajdującą się na zachód od Svalbardu granicą płyt tektonicznych ,(www.emsc-csem.org/index.php?page=current&sub=detail&id=151374, zakładka: Regional seismicity). Warto przypomnieć, że 13.02.2008 miało miejsce najsilniejsze w historii Norwegii trzęsienie ziemi: 6.2 w skali Richtera, którego epicentrum było również w Sorfjorden. Z opowieści zimujących wówczas uczestników XXX Wyprawy Polarnej wiadomo, że wstrząsy były wyraźnie odczuwalne w budynkach Stacji.

2010-01-16
"ZABLOKOWANA" ZIMA NA SPITSBERGENIE

Kolejny dzień na północnym brzegu fiordu Hornsund w Polskiej Stacji Polarnej trwa odwilż. Z nieba pada deszcz a temperatura maksymalna w ciągu doby utrzymuje się na poziomie 2°C. Z zazdrością oglądamy serwisy informacyjne donoszące o "katastrofalnej" zimie w Polsce i wiele byśmy dali by odrobinę tego mrozu dotarło na Spitsbergen! Prognozy na najbliższe dni nie są zbyt optymistyczne: napływ stosunkowo ciepłego i wilgotnego powietrza polarnego morskiego z południa szybko nie ustanie. A to za sprawą blokady atmosferycznej, która sprawia, że do Europy Środkowej i wschodniej dociera mroźne powietrze ze wschodniego sektora Arktyki a do Europy Zachodniej nieco przetransformowane (nasycone sporą ilością pary wodnej w trakcie przemieszczania się nad Północnym Atlantykiem) powietrze arktyczne m.in. znad Grenlandii. Zjawisko blokady atmosferycznej nie jest niczym niezwykłym dla klimatologów. A w historii pomiarów meteorologicznych prowadzonych w PSP często obserwuje się głębokie odwilże w środku arktycznej zimy. Nie są one jednak dla nas powodem do radości: szybko zanikająca pokrywa śnieżna zamieniająca się w breję wodno-śnieżną skutecznie uniemożliwia stosowanie skuterów śnieżnych jako środków transportu (mokry śnieg stanowi ogromny opór dla płóz skuterowych a ciepłe powietrze niezbyt skutecznie chłodzi dwusuwowy silnik). Dodatkowym zmartwieniem dla zimowników będzie sposób pozyskiwania wody pitnej… być może znowu będzie trzeba zamontować pompę w naszym jeziorku…

2010-01-25
PODSUMOWANIE METEOROLOGICZNE ROKU 2009

Początek roku to zawsze dobry moment na podsumowania. Teraz chciałbym skupić się chwilkę na efektach pomiarów i obserwacji meteorologicznych prowadzonych przez obserwatorów Polskiej Stacji Polarnej. Nasze obserwatorium znane jest synoptykom pod oznaczeniem 01003 Hornsund. Należy tutaj podkreślić jego znaczenie w procesie prognozowania stanów pogodowych dla Europy: obszar Spitsbergenu znajduje się na granicy ścierania się dwóch mas powietrza - polarnego i arktycznego, które są znaczące dla procesu kształtowania się warunków meteorologicznych nad Europą. Tutejsza stacja przesyła co godzinę raporty z wykonywanych pomiarów meteorologicznych (temperatura i wilgotność powietrza, prędkość i kierunek wiatru oraz ciśnienie atmosferyczne), które co trzy godziny uzupełniane są przez obserwacje wizualne. Te informacje trafiają do Norweskiego Instytutu Meteorologicznego w Oslo (Norsk Meteorologisk Institutt), by już po paru minutach znaleźć się w ogólnie dostępnym archiwum depesz synoptycznych. Od lipca 2009 na PSP działa nowoczesna automatyczna stacja meteorologiczna, która zastąpiła dotychczasowy system pomiarów meteorologicznych (w celu zbadania jednorodności serii pomiarowej obydwa systemy pomiarowe nadal pracują równolegle). Pomimo wyrafinowanych technik pomiarów meteorologicznych, nie wszystkie elementy meteorologiczne mogą być mierzone automatycznie co uzasadnia konieczność pobytu w PSP doświadczonych obserwatorów meteorologicznych.

Miniony rok był dość ciekawy pod względem meteorologicznym: średnia roczna temperatura powietrza wyniosła -2,7°C i tym samym była wyższa o 1,6°C od średniej wieloletniej z lat 1983-2008 co sprawiło, że znalazł się on na piątym miejscu (2006.: -1,5°C, 1984.: -2,3°C, 2007.: -2,3°C i 2005.: -2,5°C roku) w rankingu najcieplejszych lat w historii pomiarów meteorologicznych prowadzonych w PSP. Dość wysoka średnia roczna nie oznaczała "upałów" w Hornsundzie - najwyższa dobowa temperatura maksymalna została zarejestrowana 01.08.2009 i wynosiła 10,8°C, ale tylko 22 dni miały średnią temperaturę dobową powyżej 5°C co przy 45 dniach spełniających to kryterium w roku 2002 wydaje się niewiele. Najciekawszy pod względem termicznym był koniec roku: ostatnie dwa miesiące były odpowiednio o 5,8 i 5,7°C cieplejsze od średnich dla tych miesięcy w latach 1983-2008. "Gorący" koniec roku skutecznie uniemożliwił przemarznięcie warstwy aktywnej wieloletniej zmarzliny, której zamarzanie ustało na głębokości 130cm od powierzchni gruntu. Również inne elementy meteorologiczne zarejestrowane w minionym roku były wyższe niż średnia wieloletnia: średnia wartość ciśnienia atmosferycznego w roku 2009 wyniosła 1010,2hPa (było wyższe o 1,5hPa), średnia prędkość wiatru to 5,8m/s (wyższa o 0,3m/s) a suma opadów atmosferycznych wyniosła w minionym roku 480mm (o 40mm więcej niż średnio w wieloleciu). Wyjątkowo często można było tez obserwować dni z mgłą - aż 47 w stosunku do 33 średnio w latach wcześniejszych. Interesujące jest, że usłonecznienie wyniosło w 2009 roku 1200 godzin i było prawie o jedną piątą wyższe niż średnio w latach ubiegłych. Początek roku 2010 zapowiada, że niespodzianek i rekordów meteorologicznych chyba w najbliższym czasie nam nie zabraknie…
Poniżej znajdują się ciekawe zjawiska meteorologiczne sfotografowane przez Jakuba Sorokę (meteorolog, który podsumował informacje o pogodzie w roku 2009.).


Fot. 1. Wał fenowy nad Sofiekammen, 1 sierpnia 2009 r., fot. Jakub Soroka

Fot. 2. Tęcza biała w rejonie Polskiej Stacji Polarnej w Hornsundzie, 5 sierpnia 2009 r., fot. Jakub Soroka

Fot. 3. Chmury Stratocumulus lenticularis nad Sørkappland, 13 września 2009 r., fot. Jakub Soroka.

2010-02-07
KONIEC NOCY POLARNEJ

Już za kilka dni zimownicy z XXXII Wyprawy Polarnej IGF PAN ujrzą pierwszy wschód Słońca: 12. lutego o godzinie 11:33 nasza najbliższa gwiazda powinna okazać nam swoje oblicze. Ten dzień nie będzie jednak zbyt długi: już o 12:53 będzie można obserwować zachód. Z wyliczeń astronomicznych wynika, że w tym dniu kąt depresji środka tarczy słonecznej będzie wynosił -0.6°, lecz dzięki zjawisku refrakcji atmosferycznej (uginanie się fal elektromagnetycznych docierających do atmosfery ziemskiej) będzie można ją obserwować o 2 dni wcześniej - gdyby nie zjawisko refrakcji pierwszy wschód miałby w Hornsundzie miejsce 14.02. Mamy tylko nadzieję, że pogoda będzie sprzyjająca dla nas - obserwatorów pierwszego wschodu Słońca! A tymczasem duża aktywność słoneczna wywołała zorze polarne, które mogliśmy obserwować w ostatnich dniach nocy polarnej.


2010-02-08
OSTRE STRZELANIE

Dziś o 9:30 rano dotarli do nas długo wyczekiwani goście: norwescy policjanci z Biura Gubernatora Svalbardu dotarli do nas helikopterem w celu przeprowadzenia szkolenia z zasad użycia broni palnej do obrony przed niedźwiedziami polarnymi. Pierwszy termin szkolenia był ustalony na listopad, jednakże dopiero za czwartym razem doszedł do skutku: niestety, na Spitsbergenie warunki nadal dyktuje pogoda! Goście, którzy zawitali do naszej Stacji byli pierwszymi osobami, które nas odwiedziły w 2010. roku. Szkolenie było dwuetapowe: składało się z prezentacji multimedialnej i praktycznego strzelania do celu, którym były prawdziwe niedźwiedzie polarne... ale utrwalone na powiększonych odbitkach. Dzięki tak sugestywnym tarczom strzeleckim wiedzieliśmy doskonale w jaką część ciała każdy z nas trafił (lub nie) niedźwiedzia. Mijająca noc polarna była dla nas niezwykle łaskawa: od końca września nie odnotowaliśmy żadnego kontaktu wzrokowego z niedźwiedziami polarnymi. Z obserwacji położenia lodu pływającego wynika, że w najbliższym czasie w fiordzie Hornsund mogą się one pojawić. Szkolenie odbyło się zatem w bardzo dobrym terminie! Wraz z gośćmi w naszej Stacji pojawiły się listy, paczki (jeszcze te świąteczne!), "nowe" czasopisma i świeże owoce.




2010-02-12
PIERWSZY WSCHÓD SŁOŃCA

Niestety, nie było nam dane cieszyć się w pełni z widoków wschodzącego Słońca i jego okrągłej tarczy tuż nad horyzontem: gruba warstwa chmur skutecznie to uniemożliwiła. Lecz w momencie górowania, na kilka minut zrobiła się niewielka przerwa w zachmurzeniu i niebo na południu zapłonęło czerwienią ukazując nam niewielki fragment tarczy słonecznej. Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy w tym dniu pamiętali o nas i przesłali nam życzenia. Jak szczególny to jest moment w życiu każdej Wyprawy wiedzą chyba tylko Ci, którzy spędzili rok na Polskiej Stacji Polarnej... Teraz to już z górki!



2010-02-18
PIERWSZY W 2010 ROKU RDZENNY MIESZKANIEC

Nareszcie po 147 dniach ujrzeliśmy "króla Arktyki" - niedźwiedzia polarnego. Nie oznacza to, że niedźwiedzie omijały Zatokę Białego Niedźwiedzia szerokim łukiem - po prostu od 25.09.2009 nikt z naszej Wyprawy nie odnotował kontaktu wzrokowego z tym zwierzęciem. Ku naszej rozpaczy, niedźwiedź zupełnie zignorował naszą Stację a czasu by zrobić mu jakiekolwiek zdjęcia dał naprawdę niewiele. Prawdopodobnie był to doświadczony osobnik, który nauczony doświadczeniem woli omijać szerokim łukiem ludzi. Sądząc po kierunku, w którym się udał - on tu jeszcze wróci... W Stacji pełna mobilizacja i czujność!

2010-03-02
MSZA Z NIEDĹšWIEDZIAMI W TLE

Do Polskiej Stacji Polarnej w Hornsundzie dotarli helikopterem goście z Longyearbyen. Jest to ostatnia z tradycyjnych trzech w trakcie zimowania wizyt organizowanych przez Biuro Gubernatora i Kościół Svalbardzki. Poprzednie wizyty odbyły się w październiku (27.10.2009) i grudniu (8.12.2009). Zawsze w trakcie tych wizyt zapraszany jest na pokład helikoptera proboszcz parafii rzymsko-katolickiej w Troms?, lecz tym razem Stację odwiedził biskup naszej diecezji Berislav Grgić, który pełni tą funkcję od 18.12.2008. Należy dodać, że ostatni raz biskup diecezji, której podlega również Svalbard, był w Hornsundzie 19 lat temu. Osoby decydujące o terminie lotu wykazały się niezwykłymi umiejętnościami przewidywania pogody - przelot z Longyearbyen do Hornsundu odbywał się w doskonałych warunkach meteorologicznych. Jednym z głównych punktów wizyty było odprawienie Mszy św. pod krzyżem na Przylądku Wilczka, która była niezwykła z kilku powodów: odprawiał ją biskup a w tle widoczne były dwa niedźwiedzie polarne (zaznaczone kółeczkami na zdjęciu). Msza została uświetniona oprawą muzyczną: trębacz z Longyearbyen, mimo ryzyka odmrożenia ust, wykonał kilka utworów na trąbce. Zapewne pierwszy raz w swoim życiu niedźwiedzie miały możliwość usłyszeć tak niezwykły dźwięk... Dość niska temperatura powietrza wzmogła apetyty uczestników mszy i zaraz po niej wszyscy udali się na uroczysty obiad. Norwedzy, dowiedziawszy się z czego robiona jest podawana zupa (a były to flaki), mieli nietęgie miny, lecz nieśmiało nalana odrobina szybko była uzupełniana dokładką. Niestety, zmieniająca się aura nie pozwoliła na dłuższy pobyt miłych gości w Stacji i tuż po obiedzie wszyscy udali się do helikoptera. Bardzo sympatycznym akcentem ze strony gości była zgoda na krótką wycieczkę helikopterem po okolicy Hornsundu specjalnie dla zimowników z XXXII Wyprawy Polarnej. Smutne jest tylko to, że to już ostatnia zaplanowana wizyta Norwegów i naszego proboszcza...




2010-03-10
WYPRAWA DO CIEPŁYCH ŹRÓDEŁ

Korzystając z wyśmienitych warunkĂłw pogodowych kilkuosobowy zespół badawczy złoĹźony z uczestnikĂłw XXXII Wyprawy udał się na jeden z największych pobliskich lodowcĂłw - Torellbreen. Głównym celem wyjazdu był pobĂłr prĂłb wody ze ĹşrĂłdeł termalnych, ktĂłre znajdują się u podnóşa Raudfjellet - gĂłry odległej o ok. 26 km w linii prostej na NNW od Polskiej Stacji Polarnej. Jednak Ĺźeby dotrzeć bezpiecznie do celu podróşy naleĹźało pokonać dość okrężną drogę - w sumie ok. 50 km w jedną stronę. Woda wypływająca strumieniami spod pokrywy śnieĹźnej, ktĂłra tworzy niewielkich rozmiarĂłw wolne od lodowej pokrywy jeziorka na morenie w środku arktycznej zimy to niezwykle ciekawy obiekt badawczy. Temperatura powietrza kształtowała się wĂłwczas w okolicach -15°C a temperatura wody wynosiła 9,8°C! Wypływy są tworzone najprawdopodobniej przez wodę z pobliskiego lodowca, ktĂłra powolnie infiltruje na głębokość kilku kilometrĂłw, by ogrzać się od otaczających skał skorupy ziemskiej po czym wypłynąć na powierzchnię. Zmiany czoła lodowca Torella są niesamowite - jeden z uczestnikĂłw wyjazdu miał okazję być w tym miejscu 6 lat temu a z trudem mĂłgł rozpoznać dobrze przez niego rozpoznaną okolicę. SzczegĂłlnie duĹźym przeobraĹźeniom uległ fragment czoła Torella kończący się na powierzchni lądu (NW od Raudfjellet): łagodny dotychczas zjazd na morenę przekształcił się w usianą popękanymi blokami lodowymi wielkości domĂłw jednorodzinnych i porozdzielanymi szerokimi szczelinami strefę, ktĂłrej nie sposĂłb pokonać na skuterach śnieĹźnych. Odnalezienie dogodnego zjazdu na morenę wymagało duĹźo czasu.



2010-03-26
ŁOWCY NIEDŚWIEDZI W STACJI

W ostatnich dniach ciszę w eterze na kanale 16. przerywało kilka razy wołanie Stacji: to latający w południowej części Spitsbergenu naukowcy z Norsk Polarinstitutt zapowiadali swoje krótkie wizyty w okolicy Stacji. Rozpoczął się okres znakowania i liczenia niedźwiedzi polarnych, co jest realizowane za pomocą helikoptera. Nieopodal naszych budynków znajduje się kilkadziesiąt beczek z naftą lotniczą - czyli stacja tankowania helikopterów, które były powodem tak częstych wizyt norweskich gości. Jednakże w trakcie powrotu do Longyearbyen 25 marca okazało się, że warunki meteorologiczne na północ od Bellsundu stały się mocno niesprzyjające dla niewielkiej, jednosilnikowej maszyny i pilot zdecydował się wrócić do Hornsundu oraz poprosić o nocleg w Stacji. Dzięki tej niespodziewanej wizycie norweskich badaczy mogliśmy dowiedzieć się wielu interesujących informacji o niedźwiedziach przebywających w naszej okolicy. W bezpośredniej bliskości Hornsundu zostało naliczonych pięć osobników tego gatunku. Do ciekawostek należy zaliczyć pewnego młodego, około czteroletniego osobnika płci męskiej, który idąc w ślady swojej matki zaniechał wędrówek po całym Svalbardzie w poszukiwaniu pokarmu i od czasu narodzin przebywa w okolicy Brepollen w głębi fiordu Hornsund. Co ciekawe, jego "babcia" została oznakowana na początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku w okolicy Bellsundu a jego matka przeniosła się bardziej na południe i jest stałym mieszkańcem naszego fiordu. Z tego należy wnioskować, że niektóre niedźwiedzie są dość leniwe i nie mają imperatywu wędrowania a o trafności takiej strategii życiowej świadczy bardzo dobra kondycja badanego niedźwiedzia. Sam proces badania niedźwiedzi polarnych wygląda niezwykle interesująco: zauważony z helikoptera osobnik jest usypiany za pomocą środka odurzającego i specjalnych strzałek co sprawia, że przez ponad godzinę niedźwiedź śpi jak zabity i w tym czasie wykonywane są kompleksowe pomiary długości m.in. czaszki i całego ciała. Z wewnętrznej części tylnej łapy pobierana jest próbka krwi do wykonania analiz laboratoryjnych oraz dokonuje się znakowania niedźwiedzia poprzez wytatuowanie mu specjalną maszynką numeru na wewnętrznej części wargi (o ile nie był wcześniej oznakowany) i zakłada się specjalny kolczyk w ucho (niestety, niedźwiedzie często "pozbywają się" tej wątpliwej ozdoby). Jeszcze tylko ważenie (o ile nie jest zbyt ciężki by mogły unieść go cztery osoby) i niedźwiedź jest zostawiany, by w spokoju dojść do siebie po tym niezwykłym dla niego przeżyciu.
Naukowcy, którzy nas odwiedzili wzbudzili niekłamane zainteresowanie ze strony naszych psów nie bardzo mogących zrozumieć, że ludzie pachną jak niedźwiedzie polarne...

>> Czytaj następne


mapa strony, literatura i odnośniki