
Oto kilka odpowiedzi na pojawiające się czasem pytania i wyjaśnienie obiegowych opinii na temat Grenlandii. Prawdopodobnie tematyka będzie się z czasem rozszerzać.
Grenlandczycy są niskiego wzrostu, mają skośne oczy i chodzą ubrani w skóry
Eskimosi mają ponad sto słów na określenie śniegu
Czy na Grenlandii ludzie mieszkają w igloo?
Jakim językiem mówi się na Grenlandii?
Dlaczego ten język jest taki dziwny, a słowa tak długie?
Eskimosi, Grenlandczycy, Inuici - jak ich w końcu nazywać?
Co jak co, ale lodówka to wam tam niepotrzebna...
Czy na Grenlandii są banki?
Czy na Grenlandii rosną drzewa?
Grenlandczycy są niskiego wzrostu, mają skośne oczy i chodzą ubrani w skóry
Półprawda. Przez prawie trzysta lat obecności Duńczyków, obie społeczności bardzo się wymieszały, co szczególnie widać w zachodniej Grenlandii. Tutejsi mieszkańcy mają domieszkę krwi europejskiej w każdej możliwej proporcji. Nie dziwi więc np. wysoki blondyn trudniący się myślistwem, którego podstawowym językiem jest grenlandzki. Kiedy jednak spróbujemy określić cechy typowo grenlandzkie, będą to: krępa budowa ciała (kobiety nie mają wyraźnie zaokrąglonych bioder), niski wzrost, czarne włosy, azjatycki typ urody. A co do ubioru, to coż, moda panuje tu taka jak wszędzie w zunifikowanym świecie, może z tym wyjątkiem, że kobiety bardzo rzadko noszą spódnice czy sukienki, co jest uwarunkowane klimatem. Myśliwi i kierowcy psich zaprzęgów będących atrakcją dla turystów zakładają zimą bardzo ciepłe (a przy tym ciężkie) portki z niedźwiedziego futra. W sklepach można kupić skrojone na europejską modę kurtki z foczej skóry, są one jednak koszmarnie drogie.
Eskimosi mają ponad sto słów na określenie śniegu
Ćwierćprawda. Eskimoskie należą do języków zlepkowych (polisyntetycznych), w których do słowa-rdzenia dolepiane są słowa dodatkowe. W ten sposób za pomocą jednego słowa można wyrazić całe zdanie, w innych językach zbudowane z wielu słów. Weźmy dla przykładu nóż - savik i duży nóż - savessuaq. Czy są to dwa słowa na określenie noża? Przypatrzmy się w jaki sposób można mówić o śniegu po polsku: śnieg, śnieżek, puch, firn itd. Okazuje się, że nasz zasób śnieżnego słownictwa nie jest znów tak ubogi. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że w eskimoskim można utworzyć dowolne nowe słowa przez dodanie określeń typu mały, duży, stary, świeży, twardy, miękki itd., to zrozumiemy skąd wziął się ów mit o niezwykle rozbudowanym słownictwie.
Czy na Grenlandii ludzie mieszkają w igloo?
Tak naprawdę nigdy na stałe nikt nie mieszkał w śnieżnych domkach. Służyły one Eskimosom amerykańskim (nie grenlandzkim!) za tymczasowe schronienie podczas zimowych wypraw łowieckich. Samo słowo oznacza po prostu "dom" i pochodzi z dialektu inuktikut używanego w Kanadzie. Po Grenlandzku dom to illu.
Jak w takim razie mieszkano na Grenlandii? Zimą w chatach zbudowanych z kamieni, darni i torfu, w których przebywały całe wielopokoleniowe rodziny. Kiedy przychodziła wiosna, zdejmowano dach pozwalając deszczom na przeczyszczenie wnętrza, zanim mieszkańcy powrócą z letnich koczowisk na kolejne zimowanie. Latem chroniono się w prostych skórzanych szałasach, a nieraz po prostu pod odwróconą do góry dnem i podpartą z jednej strony łodzią.
Obecnie grenlandzkie osady składają się głównie z kolorowych drewnianych domków prefabrykowanych w Danii. W większych miastach (na Grenlandii oznacza to więcej niż kilkaset mieszkańców) buduje się także bloki mieszkalne. Największy z nich, wieloklatkowe monstrum w Nuuk, tuż po wybudowaniu był domem dla 1% populacji całego kraju (!)
Jakim językiem mówi się na Grenlandii?
Oczywiście grenlandzkim. Co to za język? Od razu powiedzmy wyraźnie: nie jeden. Dialekt wschodniogrenlandzki jest tak różny od zachodniogrenlandzkiego, że trudno mówić o bezproblemowym porozumieniu się mieszkańców obu wybrzeży. Chyba że mówią po duńsku, który nadal jest drugim urzędowym językiem wyspy i generalnie powinien go dobrze znać każdy Grenlandczyk, choć ze względu na nie wszędzie dostateczny poziom szkolnictwa bywa z tym różnie. Eskimosi polarni z okolic Thule mówią jeszcze innym dialektem (czy też językiem w zależności od definicji). Grenlandzkie razem z dialektem/językiem inuktikut używanym w Kanadzie oraz pozostałymi językami tudzież dialektami z Alaski, Aleutów i Syberii tworzą grupę eskimo-aleucką. Co ciekawe Grenlandczyk łatwiej dogada się z pobratymcą z Alaski niż z bliższej Kanady. Zróżnicowanie językowe Grenlandii wynika z wielowiekowej izolacji tutejszych społeczności. Dla przykładu pierwsze kontakty między Eskimosami polarnymi, a tymi ze środkowej części zachodniego wybrzeża nastąpiły dopiero na pocz. XX w, i to za sprawą europejskiej wyprawy badawczej.
Dlaczego ten język jest taki dziwny, a słowa tak długie?
Bo po pierwsze to język zlepkowy, co zostało wyjaśnione powyżej, a po drugie opisowy. Czyli istnieje duża swoboda w tworzeniu nowych słów, bo jeśli nie wiadomo jak coś nazwać, wtedy się to opisuje. Weźmy na przykład taki statek. Przecież Eskimosi nie pływali statkami tylko kajakami i łodziami, zwanymi umiaq. Czyli statek to będzie "duży umiaq". A port? "Miejsce, gdzie stoją duże umiaki". Teraz jasne, dlaczego słowa są tak długie? Tak po prawdzie, nie tylko dlatego. Zadziwiają bardzo częste zbitki podwójnych spółgłosek i samogłosek. Dzięki podwojeniu samogłoski w pisowni (np. "aa") pozbyto się znaków specjalnych na oznaczenie długich samogłosek. Użytkownicy komputerów na Grenlandii nie muszą się troszczyć o specjalne klawiatury, bo ich alfabet to czysta łacina, podobnie jak angielski. Jest tak od wprowadzenia reformy ortografii w XX w.
Trochę gorzej mają Eskimosi Kanadyjscy, dla których wymyślono obrazkowe pismo sylabiczne. Ci już muszą stosować specjalne czcionki...
Eskimosi, Grenlandczycy, Inuici - jak ich w końcu nazywać?
W dawnych czasach lud arktycznych łowców nie znał innych nacji, co najwyżej Indian w przypadku Ameryki, dla których istniało niezbyt pochlebne określenie. O samych sobie mówiono po prostu "ludzie", czyli inuit (w liczbie pojedyńczej inuk). Stąd obecnie w świecie przyjęła się taka nazwa. Co złego w słowie Eskimosi? Ano to, że wedle obiegowej opinii to pogardliwa nazwa pochodząca z języka Indian algonkińskich - eskimatsuk znaczy ponoć zjadacze surowego (mięsa rzecz jasna). Dzisiaj Grenlandczyk powie o sobie Kalaalek, a po duńsku grønlander. Stąd nazwa kraju Kalaallit Nunaat, co znaczy Ziemia Grenlandczyków. Nazwa Eskimosi jest jednak nadal używana dla określenia wszystkich arktycznych ludów tego samego pochodzenia.
Co jak co, ale lodówka to wam tam niepotrzebna...
Wręcz przeciwnie. To nie Antarktyda, gdzie przez cały rok temperatura sięga daleko poniżej zera. Latem bywa tu całkiem ciepło. W okolicach Kangerlussuaq, które położone jest ok. 160 km od wybrzeża (czyli posiada cechy klimatu kontynentalnego) w lipcu bywa +20°C, a nawet cieplej. Z drugiej strony zimą często zdarzają się odwilże. A poza tym czy to normalne, żeby wszystko trzymać w zamrażalniku? No i kto by po żarcie na dwór wychodził...
Czy na Grenlandii są banki?
Są. Są też karty płatnicze jak widać na załączonym obrazku
Czy na Grenlandii rosną drzewa?
Hmm, Grenlandia leży na północ od granicy lasu, jednak na południu wyspy prowadzi się eksperymentalną uprawę drzew. Istnieje więc ktoś taki jak grenlandzki leśniczy. W okolicach Kangerlussuaq też można zobaczyć posadzone świerki. Oprócz tego w niektórych miejscach typowy tutejszy krzew wierzba arktyczna osiąga całkiem sporą wysokość, nawet do trzech metrów. A na południu w niektórych dolinach karłowate brzozy i wierzby wcale nie sš takie karłowate.